. Służby specjalne udaremniły kilka kolejnych zamachów. Brytanii w świecie i jej izolację w UE.
W ocenie raportu rząd brytyjski powinien uznać, że Irak jest "państwem przegranym, pozostającym w okowach wojny domowej na tle religijnym" i zlecić przeprowadzenie niezależnego dochodzenia w sprawie błędów popełnionych w Iraku.
"Wojna z Irakiem i okupacja tego kraju stworzyła radykalnym muzułmanom w Europie i na Bliskim Wschodzie możliwość wpisania swoich lokalnych drażliwych i spornych spraw w szeroki kontekst globalny" - podkreśla raport.
Dotychczas rząd Blaira i sam premier zaprzeczali istnieniu związków pomiędzy wojną w Iraku a radykalizmem urodzonych w W.
Opinię tę przedstawiono w raporcie, który omawia w niedzielę "Sunday Telegraph".
Raport, zaaprobowany przez zwierzchnika Kościoła anglikanów, arcybiskupa Canterbury Rowana Williamsa, został przedłożony komisji spraw zagranicznych Izby Gmin, która bada stan globalnego bezpieczeństwa.
W raporcie zaznaczono, że udział Londynu w wojnie z terroryzmem nie przyczynił się do poskromienia fanatyzmu, lecz został propagandowo wykorzystany przez Al-Kaidę dla przyciągnięcia w swe szeregi muzułmanów przeciwnych narzucaniu Bliskiemu Wschodowi zachodniej hegemonii.
Dokument nie szczędzi krytyki premierowi Tonyemu Blairowi, którego proamerykańską politykę obarcza odpowiedzialnością za szkodę wyrządzoną wizerunkowi W. Brytanii muzułmanów pakistańskiego pochodzenia, którzy dokonali zamachów w londyńskich środkach transportu 7 lipca 2005 roku, zabijając 52 osoby i raniąc 700.